~3e
zawarta poetyckość lekko wchodzi w rytm czytania.
może trochę za mało wyraziste.
życzę smacznego opłatka

byłbym rad z odpowiedzi, bo przydałaby mi się do pewnego eseju...
ps: a ten zoom cyfrowy jest, kurde, trochę, eee... nie teges
wygladaja jak jakiś dziwnie wzburzony ocean z falami
TŁO HISTORYCZNE "OGNIEM I MIECZEM"
Dawne to dzieje, ale trudno o nich myśleć bez bólu. Zbytecznym byłoby dodawać, że w tym kopaniu grobu dla ojczyzny, który już był widocznym za Jana Kazimierza i wcześniej, rej wodzili magnaci. Oni przekupywali szlachtę na sejmach, oni politykowali z obcymi mocarstwami, oni swymi jurgieltnikami obsadzali wszelkie urzędy, oni później takiego Czarnieckiego nie dopuścili do hetmaństwa, choć genialny ten wojownik "dał wolność ojczyźnie, a koronę królowi".
Swoją drogą Władysław IV gotował się do wojny z Turcją. porozumiał się z Moskwą, z posłem weneckim, z papieżem, a najważniejsze: postanowił wskrzesić wojsko kozackie i - hetmanem morskim mianował Bohdana Chmielnickiego.
Gdy na tajnej konferencji u króla Chmielnicki żalił się na prześladowanie, Władysław uderzył ręką w pałasz i zawołał: "A nie maszże to szabli u boku?..."
Są wielkie podejrzenia, że król, widząc straszną chorobę Rzeczypospolitej i własne poniżenie, myślał o zamachu stanu i że Chmielnickiego chciał użyć za jedno z narzędzi. tak przynajmniej sądziła ówczesna opinia publiczna, tak mówiono na sejmach, tak między Kozakami.
Dodać trzeba, że cała ówczesna magnateria paraliżowała wojnę z Turcją, nawet z Tatarami.
Kiedy Chmielnicki wrócił na Ukrainę od króla, był już tak niebezpieczny, że zaczęto godzić na jego życie. Widząc, że wojna idzie w odwłokę, że mu grozi śmierć, że spetany król nie uratuje już ani jego, ani Kozaczyzny, Chmielnicki uciekł na Niż i począł ściągać zbrojnych. Wówczas hetman Potocki postanowił napaść go. Daremnie Władysław pisał dwa listy błagające hetmana, aby nie zaczepiał Kozaków; zuchwały panek, zachecony niewątpliwie przez innych i mając w rezerwie Wiśniowieckiego, rozpoczął wojnę, w której okazał najzupełniejszą nieudolność jako wódz, i śmiertelnie ranił Rzeczpospolitę.
Jaki obrót wzięłaby nieszczęsna awantura, gdyby żył Władysław? - trudno przewidzieć. Chmielnicki bowiem, pomimo związku z Tatarami, wciąż głosił się jego wiernym sługa. Na nieszczęście, król nagle zmarł; nie w porę dla ojczyzny, w samą porę dla magnatów, którzy bodaj czy nie zlękli się słów: "Zaprawdę, dojadę z wami do czegoś dziwnego..."
Oto jest szkielet potworu, nazywającego się wojną kozacką. Materiały do niej tkwiły we wszystkich klasach, we wszystkich stosunkach Ukrainy; ogromna armia była gotowa; magnaci i szlachta wciąż wygrywali jej pobudkę; wodza wskazał sam król; hetman Potocki podpalił ogień, a ks. Wiśniowiecki, o ile mu tylko pozwalały jego duże zasoby, jeszcze większe okrucieństwo, a bardzo ograniczone zdolności i miłość kraju - o tyle płomień podżegał.
Tych jednak konturów nie widzimy w powieści Sienkiewicza. Wymalował on tylko cyferblat zegara, ale kołek i sprężyn nie pokazał; z tego zaś, co mówi Skrzetuski z Chmielnickim, można by wnosić, że tych sprężyn albo nie dojrzał, albo nie uznawał.
W jego powieści nie widzimy ani wyzyskiwanego ludu, ani pogardzonych popów, ani weteranów, rozpamiętywających czasy sławy i równouprawnienia pod sztandarami Rzeczypospolitej. Nie widzimy ani chciwych grosza panów i panków, ani zgrai Żydów-oficjalistów, ani Żydów, podsuwających nowe plany wyzysku lub wyzyskujących na własną rękę. nie widzimy tych, których bito, którym zabierano fortuny, żony lu córki. słyszymy tylko kiedy niekiedy lekkie wzmianki.
Tymczasem rzeka nienawiści kozackiej złożyła się z tych właśnie kropelek i strumyków. te kropelki i strumyki odbijały w sobie całą sprawę z różnych punktów i one to, nie jakaś masa pijana i bezimienna, zalewały dwory, znosiły szczupłe wojska Rzeczypospolitej. Znaleźć je zresztą można i w znacznie późniejszych czasach.
"Kraj" 1884
druga część o klasę lepsza od poprzedniej.
to dobry wiersz.
ach ta erotyka:-]
bez głębszego przesłania (chyba że jest a ja jestem ślepy, co nie jest wykluczone), ale miło się czyta

podoba mi sie eksponacja 3 pierwszych drzewek.nie ma to jak protest song
| 1 2 |
|






